BLOCK PRINTING - o co chodzi?

6/02/2016 Made by Wera 10 Comments


"Block printing", bądź "woodblock printing" jest bardzo starą techniką pochodzącą z Azji, a dokładniej z Chin, polegającą na zadrukowywaniu (jakie to nieładne słowo) tkanin. W telegraficznym skrócie polega ona na odbijaniu wzorów wyciętych w drewnianych blokach na rozłożonej na płasko tkaninie. Technik  takiego "pieczątkowania" jest wiele, za pieczątkę może nam posłużyć w zasadzie wszystko, więc warto poszperać w internecie, aby zobaczyć jakie cuda można sobie zadrukować na kuchennym blacie np. przy użyciu ukochanej w dzieciństwie pieczątki z ziemniaka, czy połówki jabłka, bądź innego owoca.

Dla leniwych i mało kreatywnych - jak ja - można zakupić piękne drewniane pieczątki np. na allegro pod hasłem "pieczątki do batiku". Dla tych, który - jak ja - mają zrywy twórczych pasji, można pieczątki wyciąć sobie samemu, w dowolnie wybranym wzorze za pomocą dłutka. Tworzeniu takich właśnie pieczątek do tkanin i nie tylko poświęcę kolejny wpis na blogu.

Pieczątka, lub cokolwiek nam posłuży do tej roli, jest warunkiem koniecznym, ale nie jedynym. Potrzebować będziemy także tkanin i farb. Jedne należy dobierać do drugich pamiętając, że im gładsza powierzchnia tkaniny, tym lepiej odwzorowany będzie odbity "print". Najbardziej dostępne są uniwersalne farby do tkanin nadające się zarówno do bawełny, jaki i lnu i zapewne szeregu sztucznych włókien (tutaj odsyłam do opisu producenta wybranej farbki). Farby do tkanin dzielą się na dwie grupy: do tkanin jasnych, i te bardziej kryjące - do tkanin ciemnych, warto więc świadomie je dobierać do konkretnego projektu. 

"Pieczątkowanie" (jakoś bardzo przypadło mi do gustu to określenie) najbardziej widowiskowo będzie wyglądać na jednobarwnej tkaninie. Odradzam jednak jedwab - tutaj raczej warto poczytać o technice jaką jest batik. Farby do jedwabiu, przynajmniej te z którymi się spotkałam, są bardzo wodniste i bez precyzyjnego impregnowania tkaniny tworzą lejące wzory - jak na akwarelach.


Dzisiejszy wpis w zamyśle miał być poświęcony głównie spódnicy z połowy koła, którą przystroiłam pieczątką liścia. Chciałyście kiedyś spódnicę z koła obrębioną przy dolnej krawędzi np. kwiatowym wzorem? Przy wzorzystej tkaninie istnieje możliwość uszycia takiej spódnicy jedynie z marszczonego w pasie prostokąta. Przy pomocy pieczątek i kilku farbek można stworzyć wymarzoną, jedyną w swoim rodzaju, spódnicę z całego - bądź jak w tym przypadku - połowy koła z własnym "dizajnerskim" wzorem!


Jak widzicie pokusiłam się o dwukolorowe liście, które łatwo zrobić nanosząc farby na poszczególne części pieczątki za pomocą dwóch kawałków gąbki. Tutaj naprawdę nie ma za dużo filozofii. Możliwości jest nieskończenie wiele. Przed ostatecznym podejściem do "pieczątkowania" warto jednak porobić próby na niepotrzebnym skrawku materiału. Błędy "w druku" będą się pojawiać, należy to wliczyć w poczet efektu handmade, którego moim zdaniem nie należy się wstydzić.



Na koniec coś z czym wciąż mam duży problem i nad czym pracuję - zdjęcie ciucha na człowieku. Zarówno człowiek, jak i ciuch mało wymiernie się prezentuje, ale postaram się to zmienić w przyszłych postach.


SPÓDNICA

- wykrój przy użyciu tego kalkulatora 
- płat tkaniny ok 1,5 m w zależności od preferencji co do długości spódnicy i szerokości materiału
- zestaw minimum do pieczątkowania - farba do tkanin, gąbka "z odzysku"
- kryty zamek
- opcjonalnie kolorowa lamówka

Trudno mi oszacować koszt całkowity takiej spódnicy. Przy wyżyciu domowej pieczątki z ziemniaka (nie śmiejcie się, można naprawdę cuda nią zrobić) i tkaniny upolowanej w second handzie wystarczy zamek i jedna farbka do tkanin, także bez cudowania można zmieścić się w 20 zł.

***
JUŻ WKRÓTCE NA BLOGU

Kolejny wpis obiecuję poświęcić robieniu własnych pieczątek w linoleum. Podzielę się swoimi doświadczeniami i dokonaniami. Planuję zakup mniejszych dłutek i kto wie, jeśli palce nie będą mi mocno krwawić, to może stworzę coś na miarę swoistego wpisu "DIY", czyli "zrób to sam" ;)

You Might Also Like

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że przypadł do gustu :) Polecam spróbować!

      Usuń
  2. Spodobało mi się tak bardzo, że wspomniałam o Tobie u siebie http://uszyta.eu/plany-przyszlosc-polecane-uszytki/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Trzymam kciuki za sesję i jestem bardzo ciekawa sukienki w piękne maki.

      Usuń
  3. Fantastyczny pomysł i genialne wręcz wykonanie. Powstała niepowtarzlna i jedyna w swoim rodzaju spódniczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te miłe słowa! :)

      Usuń